Bez BIK też można
Kredyty bez poręczeń, bez zaświadczeń, bez zabezpieczeń, nawet bez bik. Nowość? Raczej nie, kredyty bez bik są możliwe, niemniej jednak kredytobiorcy boją się opinii biura, bo to może zaważyć na decyzji banku. Dlatego najlepiej nie znaleźć się w rejestrach bik, czyli krótko mówiąc spłacać w terminach swoje kredyty.
- To nie zawsze jest tak, jak wynika to z relacji banku oraz bik. Nie zawsze decyzja banku jest zgodna z prawdą. Tak właśnie było w moim przypadku – przekonuje jeden z kredytobiorców. Miałem kredyt konsumpcyjny w wysokości 8 tysięcy złotych. Spłacałem regularnie raty do chwili, kiedy nastąpił poślizg w jednej z nich. Było to niewielkie opóźnienie, a mimo to bank zgłosił mnie do bik jako osoby nieuczciwej, niewypłacalnej i nie budzącej zaufania. BIK z całą „rzetelnością” wziął na siebie obowiązek zawiadamiania banków o rzekomej mojej niewypłacalności i tym samym zablokował mi dostęp do kredytu, który był mi niezbędny do rozkręcenia interesu. Mam niewielką firmę poligraficzną i chciałem usprawnić jej działalność poprzez zakup samochodu. Trafiła mi się okazja zakupu po niewygórowanej cenie auta wprawdzie używanego, ale jeszcze w zupełnie dobrym stanie. Takiej gotówki na koncie niestety nie miałem, postanowiłem więc wziąć kredyt. Niestety w banku, do którego się po taki kredyt zgłosiłem odmówiono mi, ponieważ figurowałem w rejestrach bik. W drugim banku sytuacja się powtórzyła, w trzecim podobnie. Dlatego uważam, że tak reklamowane przez banki kredyty bez bik to jedna wielka mistyfikacja. Takich kredytów nie ma i jest to tylko chwyt marketingowy banków, które chcą do siebie przyciągnąć klientów.
Problemy klienta, który nie mógł wziąć kredytu, ponieważ figurował w rejestrach bik z pewnością są prawdziwe, ale nie zawsze jest tak, jak on przedstawił swoją sytuację. Mimo wszystko są banki, które udzielają kredytów bez opinii bik.
- Ten klient miał po prostu pecha – twierdzi inny z klientów. – Kiedy ja brałem kredyt w citibanku miedzy innymi sugerowałem się informacją banku, że nie zasięga opinii bik. Wcześniej miałem problemy ze spłata kredytu, więc poprzedni bank napiętnował mnie w bik. Kredyt jednak nadal spłacam, więc nie powinno być problemów z dostaniem kolejnego. Wprawdzie w moim przypadku chodziło o kartę kredytową, ale przecież to też jest kredyt. W citibanku nikt nie pytał mnie czy przypadkiem nie podpadłem w innym banku i nie jestem umieszczony na listach bik. Dostałem kartę bez żadnych problemów. Mało tego, zaproponowano mi niskooprocentowany kredyt samochodowy, bez informowania się z bik. Z kredytu takiego skorzystałem nieco później, ponieważ odpowiadały mi warunki bankowe, a poza tym potrzebowałem nowego auta dla firmy, którą niedawno założyłem.
Oceniając sytuacje obu klientów wysnuć można wniosek, że jak zwykle prawda leży pośrodku. Są bowiem banki, które posiłkują się opinia bik niemal w każdej sytuacji i są takie, których opinia bik nie zawsze interesuje. Wszystko zależy od wysokości zaciąganego kredytu, no i oczywiście od banku.
ryszard